Zaloguj się
Magda - Strona profilu
| 852 | |
| Niezalogowany | |
| 15 miesiące temu | |
| Kobieta | |
| Piaseczno | |
| Klik! | |
| - |
| Od zawsze mój świat nie był moim światem, to nie tutaj miała zejść moja dusza
ale jestem uwikłana w tu i teraz. Pisanie jest moją pasją i sposobem na akceptację tego, czego nie mogę zmienić więc piszę - stwarzam swoje światy, wszechświaty,wiążę losy i daję nadzieję. Ma być lekko i przyjemnie i na dodatek z milusim zakończeniem. Tak powstała książka, pierwszy tom triady o miłości pt. "Wyśniona miłość" |
Talenty (42)
Blog (2)
Wyśniona miłość 1
Utworzone: 02/18/2011 22:47:21
Zmienione przez Magda : 02/18/2011 22:50:56
Zmienione przez Magda : 02/18/2011 22:50:56
Maciek wszedł do pokoju Agaty, czerwone rolety były zasunięte,w pokoju panował półmrok. Agata spała jak zabita zaplątana w kołdrę. Spojrzał na nią z czułością. Czarne włosy opadały jej luźno na zaróżowiony policzek, widać było, że o czymś śni, bo mrugała przez sen oczami i zabawnie marszczyła nosek. Popatrzył na nią chwilkę i stwierdził, że jest naprawdę piękną dziewczyną. Przeszedł do okna i rozsunął rolety, od razu zrobiło się jaśniej, ale Agata nawet nie drgnęła. Rozejrzał się po pokoju i pokręcił głową z dezaprobatą.
Ciuszki porozrzucane po podłodze, na stoliku rozsypane kosmetyki,na biurku włączony laptop, a w akwarium na szafce, żółw pluskający się w błocie. Westchnął i podszedł do Agaty.
– Hej, obudź się, już jedenasta – delikatnie pogłaskał ją po policzku odgarniając jej włosy.
Agata poruszyła się, ale nie otworzyła oczu.
– O matko, moja głowa – położyła dłonie na głowie, ale nadal
nie otwierała oczu.
– Czyżbyś miała kaca? – zapytał Maciek ze śmiechem, siadając
na pufie przy łóżku.
– Ja umieram, a ty się ze mnie nabijasz – powiedziała Agata słabym głosem.
– To co, może klinika?
– Nie mogę, idę do szkoły – Agata otworzyła jedno oko, ale natychmiast je zamknęła. – Zgaś to słońce, bo nie mogę patrzeć.
Maciek podszedł do okna i rozwinął rolety. Znów w pokoju zapanował półmrok. Agata otworzyła oczy.
– Dziękuję – szepnęła zbolałym głosem.
– Spoko – odpowiedział Maciek – czego ty się wczoraj opiłaś, że
tak cię wzięło?
– Nie mogę rozmawiać – Agata znowu zamknęła oczy. – Przynieś
mi alkazelcer – poprosiła.
Maciek wyszedł do kuchni, Agata usiłowała przypomnieć sobie
co piła wczoraj na parapetówie u Ediego, ale oprócz dwóch kieliszków wina nic innego sobie nie przypominała. Maciek wrócił z musującym napojem.
– Pomóc ci? – zapytał podając jej szklankę.
– Dam radę – odpowiedziała Agata i uniosła się odrobinę. Wzięła szklankę i wypiła do dna, po czym opadła bezwładnie na łóżko.
Przez pięć minut leżała bez życia, a Maciek siedział na pufie i się jej przyglądał. Z jednej strony było mu żal, że jest w takim stanie, ale z drugiej, nie mógł się powstrzymać od śmiechu. Specjalnie przed imprezą ostrzegał ją, żeby uważała na alkohol. Edi był przyjacielem Maćka i właśnie wprowadził się do nowego mieszkania. Znany był w towarzystwie z tego, że pędził własny alkohol i to wysokoprocentowy,dlatego ludzie ze słabą głową odpadali po kilku kieliszkach.
Prawdopodobnie tak właśnie się stało z Agatą.
– Siostra, żyjesz? – zapytał wreszcie.
– Wracam – odpowiedziała i otworzyła oczy. Faktycznie wyglądały trochę żywiej niż kilka minut wcześniej, ale i tak były bardzo zmęczone. Niebieska tęczówka, zazwyczaj w wesołym, żywym odcieniu,teraz łapała odcień szarości.
– To czego się wczoraj opiłaś? – zapytał ponownie.
– Wypiłam tylko dwa kieliszki wina, nic więcej, przysięgam – odpowiedziała Agata.
– Wino Ediego jest bardzo zdradliwe – Maciek pokiwał głową.
– Ale to było wino z butelki, niemieckie czy francuskie – Agata powoli dochodziła do siebie i mogła prowadzić rozmowę.
Maciek zaśmiał się.
– Edi nie kupuje wina – powiedział – pędzi własne i przelewa
do butelek, a w dodatku dolewa do niego spirytusu, żeby było mocniejsze.
– No i wszystko jasne – Agata pokiwała głową. – Teraz już wiem, dlaczego go nie lubię – westchnęła.
– Czy ty w ogóle jesteś w stanie iść do szkoły? – zapytał Maciek z troską w głosie.
Ciuszki porozrzucane po podłodze, na stoliku rozsypane kosmetyki,na biurku włączony laptop, a w akwarium na szafce, żółw pluskający się w błocie. Westchnął i podszedł do Agaty.
– Hej, obudź się, już jedenasta – delikatnie pogłaskał ją po policzku odgarniając jej włosy.
Agata poruszyła się, ale nie otworzyła oczu.
– O matko, moja głowa – położyła dłonie na głowie, ale nadal
nie otwierała oczu.
– Czyżbyś miała kaca? – zapytał Maciek ze śmiechem, siadając
na pufie przy łóżku.
– Ja umieram, a ty się ze mnie nabijasz – powiedziała Agata słabym głosem.
– To co, może klinika?
– Nie mogę, idę do szkoły – Agata otworzyła jedno oko, ale natychmiast je zamknęła. – Zgaś to słońce, bo nie mogę patrzeć.
Maciek podszedł do okna i rozwinął rolety. Znów w pokoju zapanował półmrok. Agata otworzyła oczy.
– Dziękuję – szepnęła zbolałym głosem.
– Spoko – odpowiedział Maciek – czego ty się wczoraj opiłaś, że
tak cię wzięło?
– Nie mogę rozmawiać – Agata znowu zamknęła oczy. – Przynieś
mi alkazelcer – poprosiła.
Maciek wyszedł do kuchni, Agata usiłowała przypomnieć sobie
co piła wczoraj na parapetówie u Ediego, ale oprócz dwóch kieliszków wina nic innego sobie nie przypominała. Maciek wrócił z musującym napojem.
– Pomóc ci? – zapytał podając jej szklankę.
– Dam radę – odpowiedziała Agata i uniosła się odrobinę. Wzięła szklankę i wypiła do dna, po czym opadła bezwładnie na łóżko.
Przez pięć minut leżała bez życia, a Maciek siedział na pufie i się jej przyglądał. Z jednej strony było mu żal, że jest w takim stanie, ale z drugiej, nie mógł się powstrzymać od śmiechu. Specjalnie przed imprezą ostrzegał ją, żeby uważała na alkohol. Edi był przyjacielem Maćka i właśnie wprowadził się do nowego mieszkania. Znany był w towarzystwie z tego, że pędził własny alkohol i to wysokoprocentowy,dlatego ludzie ze słabą głową odpadali po kilku kieliszkach.
Prawdopodobnie tak właśnie się stało z Agatą.
– Siostra, żyjesz? – zapytał wreszcie.
– Wracam – odpowiedziała i otworzyła oczy. Faktycznie wyglądały trochę żywiej niż kilka minut wcześniej, ale i tak były bardzo zmęczone. Niebieska tęczówka, zazwyczaj w wesołym, żywym odcieniu,teraz łapała odcień szarości.
– To czego się wczoraj opiłaś? – zapytał ponownie.
– Wypiłam tylko dwa kieliszki wina, nic więcej, przysięgam – odpowiedziała Agata.
– Wino Ediego jest bardzo zdradliwe – Maciek pokiwał głową.
– Ale to było wino z butelki, niemieckie czy francuskie – Agata powoli dochodziła do siebie i mogła prowadzić rozmowę.
Maciek zaśmiał się.
– Edi nie kupuje wina – powiedział – pędzi własne i przelewa
do butelek, a w dodatku dolewa do niego spirytusu, żeby było mocniejsze.
– No i wszystko jasne – Agata pokiwała głową. – Teraz już wiem, dlaczego go nie lubię – westchnęła.
– Czy ty w ogóle jesteś w stanie iść do szkoły? – zapytał Maciek z troską w głosie.
komentarze (0)
Moje pisanie,moja wielka przygoda :-}
Utworzone: 02/10/2011 00:28:48
Od zawsze mój świat nie był moim światem, to nie tutaj miała zejść moja dusza'''
ale jestem uwikłana w tu i teraz,
pisanie jest moją pasją i sposobem na akceptację tego co nie mogę zmienić więc piszę - stwarzam swoje światy, wszechświaty,wiążę losy i daję nadzieję,.
Ma być lekko i przyjemnie i na dodatek z milusim zakończeniem.
Tak powstała książka, pierwszy tom triady o miłości, Wyśniona miłość
książka została wydana w wydawnictwie Radwan tu link do książki
http://www.radwan.pl/index.php?page=shop.product_details&flypage=flypage.tpl&product_id=125&category_id=6&option=com_virtuemart&Itemid=197
wkrótce pochwalę się książką w obszernych fragmentach
ale jestem uwikłana w tu i teraz,
pisanie jest moją pasją i sposobem na akceptację tego co nie mogę zmienić więc piszę - stwarzam swoje światy, wszechświaty,wiążę losy i daję nadzieję,.
Ma być lekko i przyjemnie i na dodatek z milusim zakończeniem.
Tak powstała książka, pierwszy tom triady o miłości, Wyśniona miłość
książka została wydana w wydawnictwie Radwan tu link do książki
http://www.radwan.pl/index.php?page=shop.product_details&flypage=flypage.tpl&product_id=125&category_id=6&option=com_virtuemart&Itemid=197
wkrótce pochwalę się książką w obszernych fragmentach
komentarze (0)
Wpisy (1)
| Nazwa | Wpis |
|---|---|












Wydawnictwo Radwan jest mi znane... Z przyjemnością czytam kolejne dodawane przez Panią fragmenty

